Zdaniem stowarzyszenia VERE takie rozwiązanie nie rozwiązuje rzeczywistego problemu. Organizacja wskazuje, że rozwiązania typu One-Stop Shop już dziś funkcjonują na rynku, oferowane między innymi przez take-e-way oraz innych wyspecjalizowanych usługodawców. Większość producentów korzystających z takich systemów jest zarejestrowana jedynie w dwóch krajach i dla około trzech strumieni odpadów, dlatego nie potrzebuje dodatkowego unijnego OSS.
Czy UE powinna tworzyć własny OSS?
Według VERE stworzenie przez UE własnego systemu oznaczałoby bezpośrednią konkurencję dla istniejących rozwiązań rynkowych, które od lat kompensują braki cyfryzacji w wielu krajowych rejestrach producentów.
Organizacja uważa również, że uruchomienie unijnego OSS do 2028 r. jest mało realistyczne. Wiele krajowych rejestrów nadal nie posiada nowoczesnych interfejsów cyfrowych, co utrudnia integrację z systemami ERP i już istniejącymi platformami OSS. W ocenie VERE budowanie ponad nimi kolejnej warstwy w postaci centralnego systemu UE nie rozwiąże podstawowych problemów.
Stowarzyszenie porównuje tę sytuację do budowy sieci G6 bez dostępnych telefonów obsługujących taki standard: powstałaby zaawansowana infrastruktura, której nie dałoby się skutecznie wykorzystać.
Krytyka progu 10 ton
VERE krytycznie odnosi się także do proponowanego zwolnienia dla firm wprowadzających mniej niż 10 ton opakowań rocznie.
Zdaniem organizacji trudno uzasadnić sytuację, w której producent podstawowych artykułów spożywczych z dużą ilością opakowań musiałby ponosić pełną odpowiedzialność producenta, podczas gdy sprzedawca luksusowych produktów o wysokiej marży i niewielkiej masie opakowań byłby z tych obowiązków zwolniony.
Dodatkowym problemem jest kontrola przestrzegania takich progów. Przedsiębiorca często może stwierdzić dopiero pod koniec roku, że przekroczył limit sprzedaży i powinien był wcześniej wyznaczyć przedstawiciela.
Potrzeba cyfryzacji zamiast kolejnych wyjątków
Według VERE państwa członkowskie powinny skoncentrować się przede wszystkim na cyfryzacji, usprawnieniu i harmonizacji krajowych rejestrów producentów. To właśnie rozdrobnione i niejednolite procesy administracyjne są dziś głównym źródłem obciążeń dla przedsiębiorców.
Organizacja podkreśla, że walka z nadmierną biurokracją nie powinna prowadzić do likwidacji mechanizmów, które pomagają ograniczać napływ niezarejestrowanych, niebezpiecznych lub niezrównoważonych produktów na rynek UE.
Choć system rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR) wymaga dalszych usprawnień, VERE apeluje o prowadzenie merytorycznej debaty i unikanie pochopnych decyzji, które mogłyby ostatecznie pogorszyć sytuację europejskich producentów i sprzedawców.
Już 14 października zapraszamy na nasze bezpłatne szkolenie: Dwa miesiące obowiązywania PPWR – czy czeka nas uproszczenie systemów EPR w Europie?: Dwa miesiące obowiązywania PPWR – czy czeka nas uproszczenie systemów EPR w Europie?

